...
Tajlandia

Tajlandia – gotowy plan podróży

Sylwia

W Tajlandii wraz z przyjaciółmi spędziliśmy gorące dwa tygodnie na początku listopada. Były to dni pełne najróżniejszych emocji, od radości po smutek. Doświadczyliśmy dużo pozytywnych sytuacji, ale zdarzyły się również takie, które mocno nami wstrząsnęły. Tajlandia to kraj skrajności, w którym obok olbrzymiej biedy, znajduje się niewyobrażalne bogactwo. Jednocześnie jest to podobno „najłatwiejszy” kraj do rozpoczęcia swojej przygody z Azją.

Wyjazd do Tajlandii od A do Z organizowaliśmy sami. Na miejscu również nie korzystaliśmy z żadnych zorganizowanych wycieczek. W ciągu 14 dni podróżowaliśmy samolotami, samochodami, łodziami, tuk-tukami, skuterami i na własnych nogach. Spaliśmy w 8 różnych hotelach, campingach i hostelach. W żadnym miejscu nie spędziliśmy więcej niż dwie noce. Nasz plan podróży był bardzo intensywny, ale okazał się dla nas, osób lubiących taki sposób odpoczywania, strzałem w dziesiątkę. Jeżeli interesuje Was Tajlandia i planujecie wyjazd do tego kraju przedstawiam Wam nasz plan podróży oraz moje przemyślenia,  co mogliśmy zrobić lepiej, gdzie zostać dłużej, a co ominąć.

Jak dolecieć do Tajlandii

Loty do Tajlandii

Do Tajlandii dolecieliśmy liniami lotniczymi Norwegian. Przy wyborze akurat norweskich linii lotniczych decydująca nie była lokalizacja (mieszkam w Oslo), ale cena. Udało nam się znaleźć bilety w cenie około 700 zł w jedną stronę, co łącznie dało 1400 zł za bilety dla jednej osoby w dwie strony. Wiele osób wyszukujących loty pomija Norwegiana, zakładając, że skoro to norweska linia lotnicza, na pewno bilety będą drogie. Prawda jest inna, zarówno do Azji, jak i Stanów Zjednoczonych można znaleźć bilety w bardzo okazyjnych cenach.

Nasza podróż zaczęła się na lotnisko Oslo Gardermoen, do Bangkoku lecieliśmy 11 godzin. W cenie biletu mieliśmy bagaż podręczny (10 kg), co na dwu tygodniową podróż do Tajlandii było w zupełności wystarczające. Jeżeli zamierzacie dużo się przemieszczać absolutnie nie bierzcie ze sobą walizki, weźcie niezbędne minimum ubrań i dobrze wyposażoną apteczkę.

Po 11 godzinach wylądowaliśmy w głośnej stolicy Tajlandii. A oto plan naszej dwutygodniowej podróży.

Bangkok Oslo

Tajlandia plan podróży

Dzień 1 – Bangkok

W Bangkoku wylądowaliśmy po godzinie 9. Na lotnisku szybka zmiana garderoby, odświeżenie się i ruszamy w drogę. Po godzinie dość zmęczeni dotarliśmy do naszego miejsca docelowego. Na początek spacer po China Town.

Miejsce pełne straganów, sklepów, stoisk z najrozmaitszym jedzeniem. Upał w połączeniu z rybami, mięsem, owocami sprawił, że na dzień dobry Tajlandia zafundował nam niezłe doznania zapachowe. Po sterylnej Norwegii pierwsze zetknięcie z azjatyckim targiem było dla mojego nosa szokiem.

Tutaj zjedliśmy nasz pierwszy posiłek na ulicy, chińskie wonton i ciasteczka krewetkowe. Nie obyło się również bez pierwszego tajskiego piwa Chang. W China Town spędziliśmy łącznie około 3 godzin, spacerując, jedząc i podziwiając zwyczajne życie mieszkańców stolicy.

Następnie zameldowaliśmy się w naszym hotelu, chwila odpoczynku i poznawanie okolic naszego hotelu.

Tego samego dnia, wieczorem, wybraliśmy się na popularną wśród turystów ulicę Khaosan Road. Miejsce jak dla nas trochę przereklamowane, spacer po bocznych ulicach Bangkoku dostarczył nam większych emocji i atrakcji. Jeżeli macie ochotę na imprezę w towarzystwie innych podróżników, wtedy to miejsce jak najbardziej polecam. Z założenia to miejsce to taka Tajlandia w pigułce dla turystów.

Khaosan Road

Dzień 2 – Bangkok

Kolejny dzień to zwiedzanie świątyń. Biorąc pod uwagę temperaturę, plan był bardzo ambitny. Jednego dnia postanowiliśmy zobaczyć Wat Arun Ratchavararam, Wat Pho oraz The Grand Palace.

Zwiedzanie zaczęliśmy od dostania się łódką do Wat Arun Ratchavararam. Nasz kierowca tuk-tuka podwiózł nas pod miejsce, które za przewóz życzyło sobie prawie 200 zł. Kilka metrów dalej był przystanek łódek publicznych i przejazd kosztował nas około 2 zł. W Bangkoku na każdym kroku trzeba uważać na naciągaczy.

Bangkok transport

Wstęp do świątyni Wat Arun Ratchavararam to koszt około 6 zł. Jest to piękne i bardzo imponujące miejsce, zresztą zobaczcie.

Bangkok co zobaczyć
wycieczka do Bangkoku
Bangkok świątynie
Tajlandia

Z świątyni Wat Arun łódką udaliśmy się do The Grand Palace. Błędem było to, że zwiedzania nie zaczęliśmy od tego miejsca. Około godziny 12 tłumy były tutaj ogromne, co znacznie utrudniało odkrywanie tego obiektu. Niemniej jednak kompleks pałacowy jest przepiękny. Wstęp około 50 zł, czas jaki warto przeznaczyć na to miejsce to minimum 3h.

Tajlandia jest z tego miejsca niezwykle dumna, nie dziwimy się w ogóle.