Menu
Norwegia / Oslo / Południe Norwegii

Mørkgonga i Gyrihaugen – idziemy w góry

Czy w bliskich okolicach Oslo można wybrać się na dłuższą wędrówkę po górach? Są tutaj jakieś fajne widoczki? Mam ochotę na trekking w okolicy stolicy, gdzie ruszyć? – takie pytania to codzienność na mojej skrzynce odbiorczej, a teraz dla wszystkich pytających mam miłą odpowiedź. Ta odpowiedź to Mørkgonga i Gyrihaugen, czyli dwa ciekawe miejsca, które znajdują się tylko 50 km od Oslo. I już na samym początku uprzedzam, bardzo warto się tam wybrać.

Jak dojechać?

Kilka informacji praktycznych, czyli jak w ogóle się tam dostać to zawsze dobry pomysł.  Najlepiej zaparkować w poniższym miejscu.

parking Mørkgonga

To mały, leśny parking, więc jeżeli wybieram się tam np. w wolne dni, warto przyjechać trochę wcześniej. Chyba nikt nie lubi czekać zbyt długo na miejsce parkingowe. Stamtąd ruszamy w drogę, którą wskazuje nam kilka tabliczek informacyjnych.

parking Mørkgonga i Gyrihaugen
Mørkgonga i Gyrihaugen
Mørkgonga

Drogi do Mørkgonga są dwie. Dłuższa, bezpieczniejsza, bez mocno stromego podejścia oraz krótsza, stroma, bardzo kamienista. Krótsza droga jest na pewno dla osób, które radzą sobie ze stromymi podejściami. Kamienie są bardzo ruchome, gmina odradza poruszanie się tę drogę i rekomenduje pójście dłuższą trasą. Także krótszą trasę wybieracie na własną odpowiedzialność. Na pewno nie polecam jej w zimie oraz po deszczach. Przed wybraniem się na wycieczkę, sprawdźcie tutaj, czy szlak nie jest zamknięty. W tamtym roku DNT zamknęło tymczasowo szlak, ze względu na spadające kamienie.

Mørkgonga
Mørkgonga
Mørkgonga
Mørkgonga
Na szlaku

Trasa do Mørkgonga to 2,5 km, pod stromą górkę. Idąc, trzeba bardzo uważać na kamienie, które spadają przez osoby idące przed nami. Poza tym trzeba mieć dobre obuwie, bo o skręcenie, czy złamanie nogi naprawdę tutaj nie trudno. Ostatni odcinek to przejście przez krótki kanion. Z niezbędną pomocą przychodzą tutaj stalowe liny przymocowane do skał, bez których wejście byłoby dla wielu osób niemożliwe. Dla mnie nie jest to szczególnie trudna trasa, po mnie wchodziły również rodziny z dziećmi, ale na pewno trzeba wziąć pod uwagę, że jest to podejście wymagające.

Druga trasa jest mniej wyczerpująca, ale dłuższa o 500 metrów.

Nagrodę za chwilowy trud otrzymujemy bardzo szybko, bo tuż za kanionem czekają na nas przepiękne widoki. Wysoki kanion, a w tle piękny Steinsfjorden. Naprawdę unikatowe miejsce jak na tak bliską okolicę Oslo.

A jak w ogóle powstała Mørkgonga? Wszystko dzięki erozji skał. Akurat ten odcinek góry, był mniej odporny na erozję i dzięki temu możemy teraz korzystać z przepięknego punktu widokowego. Mørkgonga znajduje się na terenie rezerwatu przyrody od 7 grudnia 2001 roku. Cały teren i jego otoczenie podlega ochronie.

Norwegia blog
Gyrihaugen

Po nacieszeniu się widokami możemy ruszać w dalszą drogę. Nie rezygnujcie, bo naprawdę warto, zwłaszcza że z Mørkgonga to już tylko 1,5 km. Tu również mamy do wyboru dwie drogi. Pierwsza dłuższa (1,5 km) jest bardzo przyjemna i łatwa, krótsza (1 km) droga jest dość stroma i wymaga więcej wysiłku. Ja wchodziłam dłuższą drogą, a schodziłam krótszą. Wam również polecam wejście zarówno na Mørkgonga, jak i Gyrihaugen korzystając z dwóch tras. Dłuższa wycieczka i więcej widoków do zobaczenia po drodze. Oba szlaki są niebieskie, ale momentami oznaczenia zanikają. Mnie przydała się mapa, Tobie też polecam. Kilka map, które działają również offline znajdziesz w tym wpisie: aplikacje przydatne w podróży. >>>>

hytty w Norwegii

Droga na Gyrihaugen (682 m n.p.m) prowadzi przez piękny, zielony las. Dużo strumyków, małych wodospadów, od czasu do czasu po drodze mijamy hytty. Pierwszy obowiązkowy przystanek to mały, ale uroczy zbiornik wody Migartjern. Tutaj znajduje się między innymi bardzo klimatyczna huśtawka, o którą muszę za każdym razem zahaczyć. No powiedzcie sami, jak się tutaj nie zatrzymać?

Migartjern
fajne miejsca w okolicach Oslo
Migartjern
Szczyt

Na szczycie czekają na nas piękne widoki. Często w tym miejscu byłam zupełnie sama, co dziwi, bo widoki są jednymi z najfajniejszych w tych okolicach. Przy dobrej pogodzie możemy zobaczyć stąd m.in. Gaustatoppen, Norefjel i Blefjell.

Oprócz widoków na szczycie Gyrihaugen czeka na nas kilka instalacji militarnych. Jest tutaj oczywiście Tur-post, czyli skrzynka z notatnikiem, do którego można oddać pamiątkowy wpis. Jest też pieczątka z Skiforeningen.

blog o Norwegii
Tyrifjorden
skały w Norwegii
Gyrihaugen

Jeżeli macie ochotę na dalsze zwiedzanie to w tej okolicy jest dużo pięknych miejsc. Możemy ruszyć w kierunku Kongens Utsikt, zabytkowego gospodarstwa Retthella.

Cała wycieczka z przejściem za każdym razem inną trasą zajęła mi prawie cały dzień, to co prawda tylko 12 km w dwie strony, ale kilka razy robiłam długie przystanki, żeby nacieszyć się widokami i miejscami. Spędziłam sporo czasu nad Mørkgonga, potem nad małym jeziorkiem, zatrzymałam się na dłuższą chwilę przy jednej z mijanych hyttek, a w końcu spędziłam dwie godziny na szczycie Gyrihaugen. To był piękny dzień! Mam nadzieję, że i Wy spędzicie tutaj przepiękny czas.

blog o życiu w Norwegii
About Author

Od kilku lat mieszkam w Norwegii, a każdą wolną chwilę spędzam na podróżowaniu dookoła Krainy Fiordów. Na tej stronie opowiadam o moich podróżach i życiu w Norwegii. Zabieram Cię na wycieczkę nad fiordy, w niesamowite góry, pod olbrzymie wodospady i do klimatycznych norweskich miasteczek. Miłego zwiedzania!

17 komentarzy

  • Głos z podróży
    10 maja 2019 at 22:40

    Czytam akurat kryminał i klimat Twoich zdjęć pasuje mi na tło jakiejś mrocznej powieści.

    Reply
    • Sylwia Smółkowska
      20 maja 2019 at 14:41

      Nie ukrywam, że mroczne klimaty to ja bardzo lubię ?

      Reply
  • aldrazek
    11 maja 2019 at 20:00

    Mój nowy ulubiony blog – szczególnie, że jestem zakochana w Skandynawii i dobitnie pokazuję to u siebie! W samym Oslo jeszcze nie byłam, ale na pewno planując podróż zajrzę też na Mørkgonga i Gyrihaugen.

    Reply
    • Sylwia Smółkowska
      20 maja 2019 at 14:39

      Ale mi miło! Cieszę się bardzo i obiecuję pokazywać jak najwięcej tej Norwegii ??????

      Reply
  • M.D. Moymirski
    14 maja 2019 at 15:33

    Widoki zapierają dech w piersiach. A jaka przewodniczka :).

    Reply
    • Sylwia Smółkowska
      20 maja 2019 at 14:38

      Dziękuję! ☺️

      Reply
  • Patrycja
    19 czerwca 2019 at 22:34

    W lipcu wybieram się na wycieczkę wraz z mężem i 6-letnim synkiem do Oslo, Twój blog jest mi w tym czasie niezbędny 🙂 mam nadzieję, że moje dziecko pokona razem z nami tą trasę 🙂 pozdrawiam! 🙂

    Reply
  • Kuba
    22 czerwca 2019 at 21:44

    Hej! Świetny blog, właśnie czegoś takiego szukałem! A czy masz jakieś doświadczenia ze spaniem w hytte? Czy jak przechodzilas to ktoś tam spał? Zastanawiam się nad przedłużonym weekendem w Oslo (sierpień) i żeby jedna noc spędzić właśnie gdzieś na łonie natury. Alternatywa o której tez myśle to namiot

    Reply
    • Sylwia Smółkowska
      23 czerwca 2019 at 11:39

      Hej Kuba, w hyttach spie czesto, ale Tobie chyba chodzi o jakas konkretna hytte??
      Namiot przy dobrej pogodzie to super pomysls w Norwegii 🙂 Mnostwo pieknych miejsc do spania!

      Reply
      • Ania
        9 grudnia 2019 at 14:31

        Hej, znakomity blog! Czy wyprawa w styczniu na Mørkgonga to dobry pomysł? Zastanawiam się czy szlaki będą w ogóle otwarte.

      • Sylwia Smółkowska
        10 grudnia 2019 at 12:56

        Dziękuję! Jeżeli chodzi o Mørkgonga to zależy od pogody, ale zazwyczaj w styczniu leży sporo śniegu i wejście, zwłaszcza przez ten krótki kanion, jest niemożliwe.

  • Kuba
    26 czerwca 2019 at 08:01

    Hej, tak, chodzi mi o ten konkretny z trasy z drogi na Gyrihaugen. Zastanawiam się jakie są szanse ze będzie cały zajęty i czy powinienem właśnie brac awaryjnie namiot. I pisząc o spaniu w namiocie tez myśle o okolicach opisywanej trasy 🙂

    Reply
    • Sylwia Smółkowska
      26 czerwca 2019 at 10:15

      To są prywatne hytty, więc jeżeli są na wynajęcie to musisz zarezerwować je wcześniej.:)

      Reply
  • beata
    22 lipca 2019 at 08:17

    Odwiedzialam w sobote Mørkgonga i Gyrihaugen. Wszystko sie zgadza to co jest na blogu. Nie posiadam samochodu wiec wzielam rower do autobusu, zeby pokonac trase 6 km z Sundvollen do parkingu takze niezmotoryzowani tez maja szanse. na te przezycia. Wspaniala wycieczka. Dzieki dla autorki.

    Reply
    • Sylwia Smółkowska
      27 lipca 2019 at 10:36

      Nie ma za co! Udanych kolejnych wycieczek! ?

      Reply
  • Daria
    22 września 2019 at 20:57

    Piękne zdjęcia i super wpis!
    Niedługo planuje się wybrać w te rejony, stad moje pytanie, czy da się tam dojechać busem/pociągiem? Czy raczej tylko samochodem? Z góry dziękuje za odpowiedz:)

    Reply
  • W&K
    7 marca 2020 at 09:49

    Super. Właśnie pakujemy plecaki i ruszamy w trasę. Przyjechaliśmy do Oslo na skoki ale te odbędą się bez publiczności… Dobrze, ze jest Twój blog bo nie wiedzielibyśmy gdzie jechać 🙂

    Reply

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.